środa, 4 listopada 2020

TRZY PEREŁKI ZE SKLEPU ZDROWY KOSZ


W ostatnim czasie, do mojej kosmetyczki trafiły, trzy fajne produkty ze sklepu Zdrowy Kosz. Jego asortyment jest bardzo szeroki, dlatego z miłą chęcią wybrałam dla siebie kosmetyki, ciekawych marek o bardzo dobrych właściwościach. Po długich testach, przyszedł czas na ich recenzję. Jakie produkty wybrałam i jak się u mnie sprawdziły? O tym w dalszej części posta.





Markę Orientana już od dawna znam. Jeśli śledzicie mojego bloga, to zapewne wiecie, że uwielbiam kosmetyki Ajurwedyjskie. Dlatego podczas wyboru kosmetyków, bez zastanowienia wybrałam, Ajurwedyjski produkt do pielęgnacji włosów. Analizując skład toniku Orientana stwierdziłam, że to coś zdecydowanie dla mnie. Zwłaszcza, że wzmocnienie cebulek włosów w okresie jesienno - zimowym, to u mnie podstawa.


Orientana wcierka

Orientana włosy


Jakie skladniki wyróżniamy w produkcie?


Amla - Nadaje włosom blasku. Hamuje ich wypadanie. Wizualnie pogrubia włosy. Wzmacnia je, chroni przed uszkodzeniami

Neem - działa przeciwzpalnie, wzmacnia cebulki włosów.

Gotu Kola - wzmacnia skórę głowy, przyspiesza wzrost włosów, zapobiega wypadaniu włosów.

Bhringraj - odżywia skórę głowy i włosy. Działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie. Zapobiega łysieniu oraz siwienu włosów. Chroni je przed uszkodzeniami.

Kozieradka - Wzmacnia i odżywia cebulki włosów, pobudza je do prawidłowego i szybszego wzrostu. Chroni włosy przed wczesnym siwieniem.

Tymianek - hamuje wypadanie włosów, wzmacnia cebulki.

Aloes - wykazuje silne działanie kojące i nawilżające. Doskonały w pielęgnacji skóry i włosów. Łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Przyspiesza proces gojenia się ran. Ułatwia rozczesywanie włosów. Działa odżywczo i wzmacniająco na cebulki włosów.

Lotos Tygrysi - działa wzmacniająco na włosy.

Rozmaryn – działa przeciwbakteryjnie, zmniejsza przetłuszczanie się, wzmacnia włosy.


Orientana


Skład/Inci:

 Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Emblica Officinalis Fruit Powder, Melia Azadirachta Extract, Glicerin, Simmondsia Chinensis Seed Extract, Centella Asiatica Extract, Eclipta Alba Extract, Acacia Concinna Fruit Powder, Trigonella Foenum-Graecum Seed Extract, Nymphaea Lotus Flower Extract, Polysorbate 20, Lawsonia Inermis Extract, Ocimum Sanctum Leaf Extract, Lavandula Angustifolia Extract, Arnica Montana Flower Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Thymus Serpyllum Extract, Camphor, Menthol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol.


Orientana tonik


Kosmetyk znajduje się w bardzo wygodnej buteleczce z atomizerem. Podczas użytkowania wszystko sprawnie działa i nic się nie zacina. Tonik początkowo używałam przed myciem włosów. Jednak po dłuższej obserwacji zauważyłam, że kosmetyk nie powoduje przetłuszczenia włosów u nasady. Dlatego śmiało można go stosować, po myciu. Używając go w taki sposób, mam wrażenie, że składniki lepiej docierają do skóry głowy. Dodatkowo jeśli raz w tygodniu, wykonamy peeling skalpu, to już w ogóle zdziała cuda! Tonik stosuję codziennie, od około miesiąca. Mimo, małej buteleczki, jaką zawiera (100 ml), przy odpowiedniej aplikacji, kosmetyk spokojnie wystarczy nam na dłużej niż miesiąc. Po nałożeniu toniku na skórę głowy, warto wykonać kilkuminutowy masaż. By pobudzić cebulki do wzrostu i umożliwić łatwiejsze wniknikanie składników aktywnych. A przy tak wartościowych składnikach, naprawdę warto to robić! Kosmetyk nie zawiera alkoholu. Więc jeśli macie wrażliwą skórę głowy, to ten produkt jest zdecydowanie dla was. 

Po dłuższym stosowaniu toniku, zauważyłam, że produkt wzmacnia i regeneruje włosy. Podczas codziennego szczotkowania, moich włosów wypadało zdecydowanie mniej. A jesień jest takim okresem, w którym przeważnie mam z tym większy problem. Kolejną zaletą jest to, że tonik wydłuża świeżość. Psikajac go po myciu włosów, efekt świeżości utrzymuje się przez długi czas. Zapach produktu jest bardzo przyjemny, lekki i ziołowy. Produkt nie obciąża włosów u nasady, ani nie podrażnia skóry głowy. Stosując tonik mam wrażenie, że moje pasma szybciej rosną. Jest to szczególnie zauważalne, na moich baby hair, które są widoczne przy skroni. Bardzo mnie to cieszy, be te małe włoski, są niezwykle delikatne i potrzeba im takiego wzmocnienia. Oprócz tego, kosmetyk unosi lekko włosy u nasady. Sprawia, że ładnie się układają i wizualnie wyglądają znacznie lepiej.



Markę Organic Life, już od dawna znam i miałam okazję używać kilka ich produktów. Zawsze podobało mi się w niej to, że kosmetyki zawierają ekstrakty botaniczne, naturalne emolienty i bogate witaminy. Dlatego pomyślałam, że posiadają wszystko to, co jest potrzebne mojej skórze. Tym razem wybór padł, na Odmładzające serum pod oczy.


krem pod oczy


Kosmetyk znajduje się w pojemniczku o pojemności 15 g. Bardzo podoba mi się jego szata graficzna. Jest wykonana prosto, ale jednocześnie bardzo przejrzyście i estetycznie. Najważniejsze jego bogactwo to skład. I tutaj muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem kosmetyku. Skład jest bardzo rozbudowany i wartościowy. Kosmetyk składa się wyłącznie z roślinnych składników, które tworzone są bez szkody dla zwierząt. Produkt jest odpowiedni dla wegan i wegetarian. Oprócz tego, zawiera aż 12 ekstraktów botanicznych, naturalne emolienty i witaminy.

Wyciągi botaniczne:

Jeżówka purpurowa

Traganek błoniasty

Wąkrota azjatycka

Aralia wysoka

Świetlik lekarski

Miłorząb dwuklapowy

Ruszczyk kolczasty

Oczar wirginijski

Czarny bez

Skrzyp polny

Czarna malwa

Lukrecja gładka

Naturalne emolienty:

Olej z orzeszków makadamia

Olej z pestek winogron

Olej z awokado

Olej z ogórecznika

Składniki aktywne:

Witamina A

Witamina B3

Pantenol

Witamina E

Urea

Pentavitin TM

Alantoina


Organic Life dermokosmetyki


Skład/ Inci:

Aqua, Glycerin, Cetearyl olivate, Sorbitan olivate, Cetearyl alcohol, Panthenol, Niacinamide, Echinacea purpurea extract, Centella asiatica extract, Astragalus membranaceus root extract, Aralia elata root extract, Euphrasia officinalis extract, Ginkgo biloba leaf extract, Ruscus aculeatus root extract, Hammamelis virginiana bark extract, Sambucus nigra fruit extract, Equisetum arvense extract, Althaea rosea flower extract, Glycyrrhiza glabra root extract, Macadamia ternifolia seed oil, Vitis vinifera seed oil, Persea gratissima oil, Borago officinalis seed oil, Urea, Benzyl alcohol, Hydroxyethyl acrylate/Sodium acryloyldimethyl taurate copolymer, Saccharide isomerate, Lecithin, Sorbitol, Glucose, Tocopheryl acetate, Carnitine, Retinyl palmitate, Allantoin,Ethylhexylglycerin, Parfum, Citric acid, Sodium hydroxide.


Organic life krem

Organic Life


Działanie Odmładzającego serum Organic Life

Serum Organic Life, od początku stosowania, traktowałam jak krem pod oczy. Jego lekka, kremowa konsystencja sprawia, że łatwo się go aplikuje, a kosmetyk szybko się wchłania. Wystarczy użyć małą ilość, by kosmetyk dotarł do każdej części delikatnej skóry wokół oczu. Serum stosuję rano i wieczorem. Niewielką ilość nanoszę na skórę i delikatnie wklepuję. Podczas wydobywania produktu, warto użyć szpatułki, by zapobiec dostaniu się bakterii do pojemniczka. Zawsze tak robię i wtedy mam pewność, że kosmetyk będzie dłużej świeży. Stosując go na noc, bardzo lubię dodawać do niego kropelkę olejku arganowego. Oba produkty idealnie do siebie pasują. Czuć wtedy mocne otulenie skóry, które podczas snu jeszcze bardziej potęguje.

Najlepszą zaletą stosowania kosmetyku, jest nawilżenie skóry. Już po kilku użyciach produktu, byłam w stanie to zauważyć. Bardzo mnie to ucieszyło, bo ostatnio moja skóra, jest podatna na przesuszenie. Więc taki nawilżający produkt, jest mi bardzo pomocny. Serum dostarcza mojej skórze, moc witamin, wyciągów botanicznych oraz olejków, które po prostu uwielbiam. Najbardziej ucieszyła mnie zawartość wąkroty azjatyckiej, oczaru wirginijskiego,
ruszczyka kolczastego, oleju macadamia i awocado oraz witaminy E. Serum bardzo dobrze odżywia skórę pod oczami, sprawia, że jest ładnie rozjaśniona i wygląda na bardziej wypoczętą. Dodatkowo wiem, że kosmetyk działa przeciwzmarszczkowo. Dzięki temu chroni skórę przed wczesnym starzeniem się. Po dłuższym użytkowaniu produktu, skóra staje się gładsza, bardziej wypoczęta, wygląda zdrowo i "świeżo."



Nowa maseczka od dawna chodziła mi po głowie. Znając markę Nacomi wiem, że te produkty mają świetne działanie. Używałam kiedyś inną maseczkę z tej serii - Nawilżający Koktajl z witaminami, który od pierwszego użycia, stał się moim ulubieńcem. Wtedy czułam naprawdę dużą dawkę nawilżenia. Tym razem chciałam zadbać o odpowiednie oczyszczenie skóry i zwalczanie niedoskonałości.




Najważniejsze składniki maski:

Zielona glinka - skutecznie oczyszcza skórę z toksyn, wchłania nadmiar sebum. Ma również właściwości lekko złuszczające skórę, doskonale wspomaga walkę z cerą trądzikową.

Ekstrakt z twardnika japońskiego - najczęściej kojarzony z kuchnią azjatycką. Stymuluje skórę do częstszej wymiany komórek. Usuwa zalegające na skórze martwe komórki, które utrudniają normalną pracę gruczołów łojowych. Posiada właściwości złuszczające, przeciwzapalne i przeciwutleniające.

Ekstrakt z trzęsaka morszczynowatego - inaczej mówiąc, ekstrakt z białych grzybów chińskich. Działa przeciwzapalnie, chroniąc skórę przed powstawaniem stanów zapalnych, które często występują przy trądziku.

Olej jojoba - doskonale nawilża i regeneruje skórę. Zapobiega przed utratą wody w skórze. Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników. Zapobiega przedwczesnym procesom starzenia się skóry. Reguluje poziom sebum. Łagodzi stany zapalne i podrażnienia.

Aloes - wykazuje silne działanie kojące i nawilżające, łagodzi podrażnienia.

Panthenol
- czyli witamina B5. Łatwo wnika do głębszych warstw skóry, włosów i paznokci. Zapobiega nadmiernej utracie wody. Nawilża i regeneruje skórę. Działa przeciwzapalnie i łagodzi podrażnienia.

Ekstrakt z pokrzywy - Działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Zapobiega łojotokowi, doskonale sprawdza się w pielęgnacji cery skłonnej do powstawania niedoskonałości.

Miedź - działa ściągająco i zmniejsza pory. Reguluje wydzielanie sebum, zapobiega powstawaniu wyprysków.

Cynk - działa antybakteryjnie i zmniejsza produkcję sebum. Nadaje się do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Leczy powstałe wypryski i zapobiega powstawaniu nowych.


nacomi

Zdrowy kosz


Skład/ Inci:

Aqua, Montmorillonite, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycerin, Panthenol, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Ricinus Communis Seed Oil, Sorbitol, Aloearbadensis Leaf Extract, Stearic Acid, Sodium Lauroyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Parfum, Urtica Dioica Extract, Disodium Phosphate, Pyridoxine HCl, Niacinamide, Hexamidine Diisethionate, Phenoxyethanol, Dehydroacetic Acid, Lentinus Edodes Extract, Tremella Fuciformis (Mushroom) Extract, Hydrolyzed Yeast Protein, Allantoin, Citric Acid, Threonine, Potassium Sorbate, Biotin, Zinc PCA, Copper PCA.



Na maseczkę zdecydowałam się głównie, ze względu właściwości antybakteryjne. Spowodowane jest to tym, że co jakiś czas, pojawiają się u mnie małe krostki, które staram się jak najszybciej niwelować. Maskę stosuję 2 razy w tygodniu. Po dokładnym oczyszczeniu, nakładam ją na około 20 minut, najczęściej przed prysznicem. Lubię nakładać troszkę grubszą warstwę, bo mam wrażenie, że wtedy jeszcze lepiej działa. W końcu to maseczka:) Kosmetyk nie zasycha na twarzy i nie powoduje, że skóra jest ściągnięta. Ma przyjemną kremową konsystencję oraz ładny zapach, charakterystyczny w produktach Nacomi.

Maseczka zawiera skladniki, które korzystnie działają na skórę. Uwielbiam glinki w każdej postaci, dlatego cieszy mnie fakt, że maska Nacomi zawiera zieloną glinkę. Maseczka dobrze odświeża skórę. Podczas jej stosowania, pory stają się mniej widoczne. Dzięki niej, skóra jest świetnie oczyszczona, a wydzielanie sebum zostaje unormowane. Oprócz tego wygląda naturalnie i nie świeci się. Na co mogą uskarżać się osoby z tłustą cerą. Na szczęście, maska Nacomi potrafi ten proces unormować. Olej jojoba, aloes oraz panthenol dba, by skóra była dobrze nawilżona, odżywiona i gładka. Składniki te zapobiegają nadmiernej utracie wody, regenerują skórę i łagodzą podrażnienia. Stosując maseczkę, zauważyłam, że zmiany trądzikowe szybciej znikają. Kosmetyk działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, dzięki temu, usuwa powstałe wypryski i zapobiega powstawaniu nowych. Co bardzo mnie cieszy. Na efekty nie musiałam długo czekać, bo były już widoczne po pierwszym użyciu maski. A z każdym następnym, działanie było jeszcze bardziej wzmocnione. Dlatego jeśli chcecie pozbyć się niedoskonałości z twarzy, to ten produkt będzie w tym bardzo pomocny. Maseczka ma również pozytywny wpływ na rozjaśnienie skóry. Koloryt zostaje wyrównany, zaczerwienienia znikają, a cera wygląda zdecydowanie lepiej.




Wszystkie produkty bardzo dobrze się u mnie sprawdziły. Aż ciężko mi wybrać, który najbardziej mi się spodobał. Każdy z nich ma bardzo dobry skład oraz świetne działanie. Polecam zajrzeć do sklepu Zdrowy Kosz, gdzie są dostępne te i wiele innych ciekawych kosmetyków. Warto też wspomnieć, że właściciele sklepu, dodają do asortymentu takie produkty, które sami polecają, osobiście używają lub robią ich bliscy. Zdrowy Kosz to starannie dobrani producenci kosmetyków ekologicznych i naturalnych, a to jest gwarancją, że produkty są bardzo dobrej jakości.








35 komentarzy:

  1. Najbardziej przypadła mi do gustu, a raczej do cery, maseczka z Nacomi :) Lubię kosmetyki tej firmy, mam do nich dostęp i ten produkt chętnie wypróbuję. Pozdrowienia i miłego wieczoru 👋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka Nacomi jest świetna. To już trzecia, jaką używam tej marki i każda spisuje się fajnie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. ten tonik do włosów mnie zainteresował, z chęcią wypróbowałabym go na moich włosach :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten tonik do włosów i go uwielbiam. Na mojej głowie dziala cuda

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że wszystkie produkty z wpisu sprawdziły się u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tej maseczki z Nacomi, mam nawilżającą maskę/ serum od nich i bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używałam już inne maseczki Nacomi i każda ma dobre działanie.

      Usuń
  6. Maseczka do cery mnie zainteresowała. Nad tonik8em musiałabym dłużej pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Serum pod oczy mnie najbardziej zaciekawiło, choć wszystkie produkty bym chętnie u siebie wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sklepu nie znałam i chętnie się z nim zapoznam bliżej

    OdpowiedzUsuń
  9. These are very interesting products, with ingredients that are totally new to me. Thanks for sharing them! And by the way, your photos are lovely!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie OrganicLife bo obiła mi się ta forma o uszy, ale sama jeszcze nie miałam okazji nic używać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba jeszcze nie stosowałam toniku do włosów. Jestem ciekawa jego działania. Ale przy okazji jestem ciekawa tego kremu pod oczy. Ostatnio mocno mi się męczą, ale boję się testować nowe kosmetyki, bo często mnie właśnie te pod oczy uczulają.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam jeszcze tych produktów, ale powiem, że zainteresowały mnie, najbardziej chyba ten tonik do włosów :) Sklepu Zdrowy Kosz także nie znałam ide tam zobaczyć, co jest w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ej, ten tonik zapowiada się baardzo ciekawie! Będę chciała go przetestować, koniecznie muszę go zdobyć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Serum pod oczy chętnie bym wypróbowała, ale wszystkie kosmetyki są właściwie godne uwagi. Składy super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam, że mam chęć sprawdzić serum pod oczy, ciekawa jestem, czy zaprzyjaźni się z moją wyjątkowo wrażliwą i wymagającą skórą, a przydałby mi się pozytywny efekt na poprawienie kondycji skóry.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam okazji używać tych produktów, znam markę orientana z, której mam swój ulubiony krem. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym sięgnęła po to serum oraz maseczkę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej ciekawi mnie ta maska. Uwielbiam wszystko co zawiera glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na tej zaprezentowanej liście od razu rzuca się w oczy ogromna ilość naturalnych składników, na bazie których stworzono wymienione produkty – to chyba dobry wyznacznik skuteczności i zachęta dla osób, które będą chciały ich używać 🙂.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz słyszę o toniki do włosów . Zainteresowałaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawy, obszerny wpis. Jestem ciekawa tej maseczki oczyszczającej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Maseczkę używam by pozbywać się niedoskonałości. Bardzo dobrze wspomaga ten proces.

      Usuń
  22. fajne produkty, a sklepu nie znam, ale chętnie tam pobuszuję:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz na blogu. Proszę nie zostawiać na moim blogu reklam ani żadnych linków. W przeciwnym razie, Twój komentarz trafi do spamu!

Wypowiadając się na blogu, wyrażasz zgodę, na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © PIELĘGNACYJNY ZAKĄTEK , Blogger