niedziela, 10 marca 2019

LOREAL VOLUMISSIME X5 EXTRA BLACK | CZY TA MASCARA DAJE EFEKT PIĘCIOKROTNEGO POGRUBIENIA RZĘS?



W ostatnim czasie na moim blogu gościły wpisy ze sfery pielęgnacyjnych kosmetyków naturalnych. Dziś przeniesiemy się troszkę w stronę makijażu. Jeśli chodzi o produkty kolorowe, to najczęściej sięgam po tusze do rzęs. Od dłuższego czasu, używałam mascary Rimmel, ale postanowiłam poszukać nowych produktów, które będą spełniać moje oczekiwania. Dlatego do swojej kolekcji dodałam tusz Loreal Paris Volumissime x5 Extra Black - tusz do rzęs pięciokrotnie zwiększający objętość.






Loreal Volumissime x5 Extra Black - to pogrubiający tusz do rzęs, który daje efekt pięciokrotnego pogrubienia rzęs, bez ich sklejania. Klasyczna szczoteczka dociera w trudno dostępne miejsca oraz pokrywa włoski tuszem od nasady po same końce. Innowacyjna formuła nie powoduje kruszenia, rozmazywania oraz powstawania grudek. Dzięki intensywnie nasyconym pigmentom, spojrzenie nabierze głębi i wyrazistości.

Mascara znajduje się w standardowym dla tego typu produktów, plastikowym opakowaniu. Kosmetyk ma przyjemną dla oka szatę graficzną. Opakowanie jest w czarnym kolorze zawierającym złote elementy. Całość prezentuje się dość elegancko. Kosmetyk zawiera klasyczną szczoteczkę zwężaną przy czubku. Dzięki temu, można precyzyjnie nałożyć tusz oraz łatwo rozdzielić każdą z rzęs.

Mascara ma płynną konsystencję, która po pewnym czasie zaczyna gęstnieć. Nie jest to  wodoodporny tusz, a za takimi to nawet nie przepadam.

Produkt ma pojemność 11 ml. Po otwarciu należy go zużyć w ciągu 6 miesięcy.




DOSTĘPNOŚĆ

Mascarę Loreal Paris Volumissime x5 Extra Black oraz oraz inne kosmetyki tej marki, można kupić w sklepie Ladymakeup.eu


SKŁAD/INCI

Aqua/Water, Paraffin, Ethylene/Acrylic Acid, Copolymer, Steareth-20, Cera Alba/Beeswax, Copernica Cera/Carnauba Wax, Acacia Senegal/Acacia Senegal Gum, Alcohol Denat, Butylene Glycol, Steareth-2, Glycerin, Cetyl Alcohol, Potassium Cetyl Phosphate, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Panthenol, Sodium Polymethacrylate, PEG/PPG-17/18 Dimethicone, Sodium Dehydroacetate, 2-Oleamido-1, 3-Octadecanediol, Disodium Edta, Polyquaternium-10, May Contain: CL77499/Iron Oxides.



Wybrałam ten tusz dość spontanicznie. Zwyczajnie skończyła mi się poprzednia mascara, dlatego padł wybór na ten produkt. Lubię gdy moje rzęsy są spektakularnie pogrubione, dlatego dałam szansę marce Loreal. Samo nakładnie tuszu odbywa się bez żadnego problemu. Kosmetyk precyzyjnie rozprowadza się po rzęsach, dokładnie rozdzielając każdą z nich. Myślę, że duży udział w tym, ma sama szczoteczka i zawarte w niej włosie. Tusz nie daje efektu sklejonych rzęs oraz się nie kruszy. To dobra informacja, gdyż tego bardzo nie lubię i zazwyczaj taki produkt od razu ląduje w koszu. Kosmetyk nie uczula i nie powoduje łzawienia oczu. Jest to dla mnie duży plus, ponieważ obecnie niekorzystne warunki atmosferyczne, źle wpływają na stan moich oczu i w efekcie czasem łzawią.





Mimo kilku plusów, maskara nie do końca spełniła moje oczekiwania. Tusz nadaje na rzęsach efekt intensywnej czerni, ale nie przyczynił się do ich znacznego pogrubienia, a już na pewno nie do pięciokrotnego. Według mnie, mascara działa bardziej w kierunku wydłużenia rzęs. Produkt powoduje efekt ładnego podkreślenia oczu, jednak powinien być skierowany do nakładania na codzienne wyjścia. Gdy wymagamy bardziej wyrazistego podkreślenia, kosmetyk może nie sprostać naszym oczekiwaniom. Najgorszą sprawą jest fakt, że po kilku godzinach od momentu nałożenia maskary, tusz wyraźnie się rozmazuje! Jest to widoczne nawet u góry w okolicach brwi. Jak to zobaczyłam pierwszy raz, to się bardzo zdziwiłam, gdyż pokładałam duże nadzieje w tej marce. Niestety, ale to jak nasz makijaż wygląda po kilku godzinach jest kluczową sprawą. Nieustanne sprawdzanie w lusterku, czy mamy odbity tusz w okolicach oczu, chyba dla każdego jest bardzo uciążliwe. Z tego też powodu myślę, że drugi raz po ten produkt nie sięgnę.

Znacie kosmetyki do makijażu Loreal Paris? Macie swoich ulubieńców?

17 komentarzy:

  1. Vademecum Mamy11 marca 2019 16:06

    Gdyby moje rzęsy pogrubiono X5 to wyglądałaby tragicznie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. monikapiszepl12 marca 2019 00:45

    Bardzo lubię taki typ szczoteczki w tuszach do rzęs właśnie z powodu odpowiedniego ich rozdzielania. Ale zawsze ciężko mi dobrać produkt, który by nie podrażnił oczu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z kulturą, Emmo!12 marca 2019 08:23

    Bardzo rzetelna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anna | Kosmetykoholizm12 marca 2019 11:13

    Miałam tę maskarę i w sumie taka średnia była. i szybko zaczęła się kruszyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. nauka.jaworzno12 marca 2019 11:19

    Super recenzja. Oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę wypróbować, bo własnych rzęs prawie nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudno spotkać tusz, który mega będzie pogrubiać rzęsy i nie dziwię się, że ten tusz tego nie robi

    OdpowiedzUsuń
  8. Anna Tymińska12 marca 2019 15:09

    Nie przepadam za mascarami z Loreala. Jeśli chodzi o maskary to jestem zwolennikiem Rimmela ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odjechane Studia12 marca 2019 15:35

    Nie pasuje mi ta firma używam innych

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię tuszę z l'oreala, ale wolę te "dwukońcówkowe" Dla mnie są ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie tusze pogrubiajace rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwia Witkowska13 marca 2019 07:52

    Mam swojego ulubieńca od lat właśnie z tej firmy ale... Kusi żeby sprawdzić ten. Ma mój ulubiony kształt i rodzaj szczoteczki a ostatnio ciężko mi na taki trafić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście markę znam ale tego tuszu nie znam. Nie mam z tej firmy żadnego tuszu może przetestuję ten

    OdpowiedzUsuń
  14. czerwonafilizanka16 marca 2019 04:37

    Też nie przepadam za tuszami wodoodpornymi

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że mascara nie spełniła Twoich oczekiwań :)
    Osobiście z tej marki moje serce zaskarbiły sobie mascary volume million lashes.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Karolina Klim21 marca 2019 14:52

    Nie znam tego kosmetyku :) Co chwile każdy z nich oferuje mega rzęsy a ja choć wypróbowałam bardzo wiele to rzaden tak naprawdę nie był tak dobry jak o nim piszą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Optymistyczna Kobieta26 czerwca 2019 00:28

    Moim ulubieńcem jest max factor 2000 calorie. :) Ale również poszukuję czegoś nowego. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz na blogu. Proszę nie zostawiać na moim blogu reklam ani żadnych linków. W przeciwnym razie, Twój komentarz trafi do spamu!

Wypowiadając się na blogu, wyrażasz zgodę, na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © PIELĘGNACYJNY ZAKĄTEK , Blogger